MECHANIZM REGULUJĄCY

Wiarę, że konkurencja stanowi me­chanizm regulujący, obaliły wątpliwości zrodzone wówczas, gdy rynkiem zawładnęło kilku wielkich producentów, kiedy utrudniono nowym firmom wchodzenie na rynek i kiedy istniejące firmy akceptowały układ ograniczający konkurencję ce­nową. Siła przeciwważna jest także silą samo­rodną, co stanowi sprawę wielkiej wagi. Można by też twierdzić, że pewną, chociaż niezbyt poważną rolę regulującą odgrywa… Czytaj więcej »

CZYNNE OGRANICZENIA

Czynne ograniczenia wprowadza konkurent, który składa — albo grozi, że złoży — korzystniejszą ofertę. Nie jest to jednak wyłączny ani nawet typowy sposób ograniczania siły go­spodarczej. W warunkach typowego współczesnego rynku, gdzie zbywców jest niewielu, ograniczenia narzucają nie konkurenci, ale przeciwna strona rynku: silni nabywcy. Jeśli istnieje układ ograni­czający konkurencję cen, rola konkurenta na ta­kich… Czytaj więcej »

UNIKNIĘCIE NIEPOROZUMIEŃ

Twierdzenie moje jest groźne. Sprowadza się do tego: konkurencja, przynajmniej od czasów Adama Smitha, rozpatrywana jako niezależny czynnik re­gulujący działalność gospodarczą i jako jedyny obok państwa mechanizm regulujący, którym dy­sponujemy, została w rzeczywistości czymś zastą­piona. Na pewno niecałkowicie. Chciałbym unik­nąć nieporozumień w tej kwestii. Konkurencja wciąż odgrywa jakąś rolę. Istnieją nadal ważne , gdzie siłę… Czytaj więcej »

DŁUGOTRWAŁA TENDENCJA

Długotrwa­ła tendencja do skupiania przedsiębiorstw przemy­słowych w rękach stosunkowo nielicznych firm przyczyniła się do powstania nie tylko silnej gru­py zbywców, jak przypuszczali ekonomiści, ale i silnej grupy nabywców, czego ekonomiści nie przewidzieli. Obie grupy rozwijają się razem, nie całkiem równomiernie, ale w sposób wykluczający wszelką wątpliwość, że jedna jest repliką dru­giej. Fakt, iż zbywca w jakimś… Czytaj więcej »

INNY SPOSÓB OGRANICZENIA

Wniosek ten nasuwał się tak nieodparcie, że nie szukano innych sposo­bów jej ograniczenia i — przy całkowitym za­absorbowaniu konkurencją — żadnych ograniczeń nie stwarzano.W rzeczywistości miejsce konkurencji zajęły nowe ograniczenia. Zapoczątkował je ten sam pro­ces koncentracji, który osłabił lub zniszczył kon­kurencję. Wystąpiły jednak nie w tej samej sferze rynku, ale po stronie przeciwnej, stworzone nie… Czytaj więcej »

WE WSZYSTKICH WYPADKACH

We wszystkich wypadkach do postępowania pożądane­go z punktu widzenia interesu społecznego skłaniał konkurent. W tej samej sferze rynku zatem — w ograniczaniu sprzedających przez innych sprze­dających i kupujących przez innych kupujących, innymi słowy, w konkurencji — ekonomiści jęli się dopatrywać samoregulującego mechanizmu gospodarczego.Zaczęli się więc zajmować wyłącznie konkuren­cją i w oficjalnej teorii nadal się nią… Czytaj więcej »